17 lutego 2007 r.
 ________________
 To slonce wszystko rozjasnia
 

Tesknic... do tego wszystkiego... do tych kilku spojrzen...

do tych kilku usmiechow ... i slonca....

..::: Pojechalam rano na ulice pod drzewo, zeby pozegnac sie z Setinio, a Setinio nie ma.

Zapytalam jednej z kobiet gdzie jest malec. Odpowiedziala "Ma goraczke."

Okazalo sie, ze dzis banany sprzedawal jego starszy brat. Zawolalismy go, zeby podac Setinio pieluszki i slodycze. Z tego co chlopak powiedzial Setinio ma malarie:-( i ma sie jak to powiedzial "Mniej wiecej." Smutno, ale trzeba byc dobrej mysli. Biedny malec, nie ma jeszcze roku.

A Luanda dzis taka upalna, jak co dzien ostatnio. Zar z nieba sie leje, 36 stopni w cieniu, a slonce calkiem jak na patelni. Ale przyjemnie. To slonce wszystko rozjasnia, daje tyle swiatla...

Bede tesknic do tego wszystkiego...

Bo jak napisala mi jedna z czytelniczek "Uslyszalam kiedys, ze miejsce, w ktorym postawie na dluzej stopy obrasta dookola Domem.Cos w tym jest."

Tak cos w tym jest.

W takim razie do zobaczenia wkrotce, w domu....

  

         do tych kilku chwil...

        

 

 

 

<<< wstecz   dalej >>>