Naibia cd.
____________
 
Zachwycic sie koniem w paski...
zachwycic sie natura...
 
Namibia to raj dla dzikich zwierzat. Istnieje tu kilka Parkow Narodowych i Rezerwatow. Dzikie zwierzeta zyja tez, na ogromnym obszarze poza wyznaczonym terenem ochronnym...
Dlatego tez obrzeza drog na calej dlugosci chronione sa plotami i kolczastym drutem. Tysiace kilometrow plotow oddzielaja sawanne i busz od drogi. A i tak czesto sprytne zwierzeta przebiegaja albo po prostu spacerkiem przechodza sobie przez ulice. Trzeba byc bardzo ostroznym podroznikiem, a noca wlasciwie prawie nie da sie bezpiecznie podrozowac.
W Afryce ogolnie zachwyca "ptasi swiat". W Namibi moglam podziwiac wiele gatunkow ptakow, ktore spiewaja tak pieknie, ze w polaczeniu z cykaniem swierszczy i sloncem sprawiaja, ze czlowiek, nawet w kiepskim nastroju moze poczuc sie  jak w raju. Pewnej nocy w naszym campie ogromne afrykanskie swierszcze tak halasowaly, ze trzeba bylo zatkac uszy, kiedy przechodzilo sie obok drzewa, na ktorym trwalo owo koncertowanie.
Etosha Park nalezy do najwiekszych rezerwatow w Namibii. Spotkac tu mozna niemal wszystkie gatunki zwierzat zamieszkujacych Afryke. Zyja sobie wolne i szczesliwe, bo chronione przed klusownikami. Krajobraz Etoshy to ogolnie bialy piasek i odrobina drzew. Miejscami nieco wiecej. Wciaz zastanawiam sie, jak to mozliwe, ze zwierzeta te znajduja tu dosc pozywienia. Wody jak na lekarstwo, nawet w porze deszczowej, dlatego kiedy podjedzie sie do zbiornika z woda prawie zawsze mozna spotkac jakies spragnione zwierzeta.
Trzeba miec wiele szczescia, zeby spotkac krola zwierzat i to w samo poludnie, kiedy to slonce smaga swoimi promieniami jak pejczem. Dumne lwy wypoczywaja wtedy najczesciej w cieniu zarosli. Upolowalam lwy. Mlode samce, a potem nawet moglismy przygladac sie lwicy, ktora  to jakby nigdy nic przeszla nam tuz przed samochodem.

 

W Etosha Park, w buszu czlowiek klania sie przyrodzie. Namibijczycy i czarni i biali maja wiele szacunku dla natury. Wielu farmerow pozwala podchodzic do wodopojow spragnionym zwierzeta z buszu. Dzieki temu pewnego wieczoru, kiedy to mieszkalismy na farmie, moglismy sie cieszylismy widokiem gnu, zebr, antylop.... i to tak bardzo blisko.

 

  fotografie.Dorota ajo.4 stycznia 2007 r.Namibia.Afryka.
  
 << wstecz dalej >>