21 stycznia 2007r.
__________________
Wrocilismy tu
                                                                      
  Mowilam, ze wrocimy.

Tym razem doposazeni w wor zabawek i cukierkow, ktore zebrala moja kolezanka Mariola wraz z innymi kolezankami, nauczycielkami z Jeleniej Gory i okolic. Na pewno i z uczniami ich szkol. Juz sama nie wiem kto jeszcze przyczynil sie do tego, ze ten wor maskotek i cukierkow tu przywedrowal. Pamietam tylko ze Pani na lotnisku zaprotestowala przeciw tak wielkiej torbie, ale powiedzialam tylko jedno zdanie " Toys for poor african children". Usmiechnela sie i przyjela. Wiedziala, ze lece do Luandy.

                                     

           Miski, misiaki dla najmlodszych,a tych najmlodszych tylu, tylu

Dziekuje mojej kolezance Mariolce Jefimczyk  z Jeleniej Gory, ktora zainicjowala akcje, przytargala ten wor na ulice Klonowa w Rzepinie, do mojego domu, dziekuje jej Kolezankom Nauczycielkom i dzieciom ze szkol, ktore oddaly swoje zabawki, dziekuje Pani z BA na lotnisku w Berlinie, dziekuje wszystkim z Polski, ktorzy maja tyle serca.

I jeszcze cos.

Ja juz tu nigdy nie przywioze zabawek.

Ja juz nie chce miec dylematu... komu... Tym czy tamtejszym.

Ja juz nie chce widziec przed soba dziesiatek dzieci i ich matek wyciagajacych rece i matek bez dzieci wyciagajacych rece i mowiacych" Moje dziecko jest w domu, daj i mnie."

Tu jest morze potrzeb, tu jest ocean, tu jest studnia potrzeb bez dna...      

                         

                                              Tyle rak....

A kiedy wszystko sie skonczylo weszlismy do zakrysti, bo wiecej nie mielismy,
a kiedy stamt╣d wyjrzalam Oni wszyscy wciaz stali przy drzwiach i czekali... o tak

Stali, usmiechali sie i czekali....

I co mialam zrobic? Co mielismy zrobic?

Wyszlismy  za ojcem Heniem, moja rodzina i ja, rzadkiem, miedzy nimi wszystkimi, tylko glowki male moglam pogladzic... tylko dotknac....juz tylko tyle...

tak bylo...

ale i tak fajnie... Nie wygladali na zawiedzionych, prawda?

Wyszlismy na ulice i ....>>>

<<<wstecz>>>  <<dalej>>>