1 kwietnia 2007 r.
___________________
 
Przygody z wiadrem czesc pierwsza

 

  Wymknelam sie na bosaka w kierunku wioski (tam wbilam sobie cos w noge, na szczescie byl z nami chirurg. Smialismy sie, ze moze mi to usunac jedynie widelcem, bo oczywiscie nic innego nie mial przy sobie na plazy. Usunal w domu igla:-).

Wymknelam sie, a tam oczom mym ukazal sie widok przecudny....

                    

                              <<< wstecz   dalej>>>