10 kwietnia 2007 r.
_____________________
 
Twarz pewnej kobiety
 
 
Fotografowanie ludzi daje moznosc przezywania niepowtarzalnych chwil i sytuacji.
Fotografujac ludzi w Angoli, te chwile i sytuacje sa przezywane jakby razy dwa. Nie ma bardziej dynamicznej fotografii niz czlowiek przedstawiony w jakikolwiek sposob. Co prawda portret sam w sobie zdaje sie byc statyczny, dla mnie jednak kazde zdjecie twarzy, to nie tylko chwila zatrzymana w kadrze, to rowniez te kilka chwil, ktore towarzysza i przed i po nacisnieciu przycisku w aparacie.
Zadne z dzieci i doroslych na moich fotografiach nigdy nie ustawialo mi sie do zdjec. Wielu z nich oczywiscie bardzo chcia³o miec zrobione zdjecie, ale bardzo wielu nie.
 
Ta kobieta na fotografii ponizej stala bez ruchu, zaciekawiona i obserwowala jak rozmawiam z Manuelem Antoniem i jego kolegami, jak  fotografuje pewna dziewczyne, ktora widzac mnie z aparatem poklepala mnie po ramieniu i powiedziala "Amiga, zrob mnie".
Wiec robilam. Zawsze robie, jesli mnie o to prosza, nawet jak twarz nie wydaje mi sie interesujaca z punktu widzenia fotografii.
A ta kobieta ze zdjecia ponizej stala i patrzyla, dluzsza chwile. Wiem, ze miala swoje zajecia, ze musiala dalej isc, ale ciekawosc byla silniejsza.
 
 
I ta jej ciekawosc sprawila, ze zwrocilam na nia uwage, ze odwrocilam sie w jej strone, usmiechnelam sie i z pewna doza smialosci przylozylam aparat do oka i zrobilam jej serje zdjec. Potem znowu sie usmiechnelam, szukajac akceptacji mojego czynu, a ona znowu nic. Stala i patrzyla.
Wtedy podeszlam do niej i pokazalam jej w aparacie te kilka zdjec ktore jej zrobilam. Znowu sie usmiechnelam i powiedzialam "Dziekuje".
Ona  poptrzyla w male okienko aparatu, a potem wciaz stala... wciaz bez ruchu, bez slowa.
Tak jak na tym zdjeciu.
 
Sposoby jakich sie chwytam, zeby "uchwycic twarz" sa zazwyczaj niewyszukane, albo mocno wyszukane, zalezy jak na to popatrzec.
Z dziecmi jest oczywiscie latwiej, ale dorosli to prawdziwe wyzwanie i wielki sztuka oblaskawiania.
Moze dlatego niektore ze zdjec sa mi szczegolnie bliskie, niemal bezcenne, jak ta kobieta czy dziecko kapane w  wiadrze, bliskie bo okupione wysilkiem, czasem odwaga, czasem ryzykiem.
Afryka w fotografii to jedna z moich najwspanialszych przygod jakie przytrafiaja mi sie w Afryce niemal kazdego dnia. Kiedy panuje tu stoicki spokoj, kiedy dzieje sie niewiele lub prawie nic, to zawsze jest cos....zawsze ....
 
<< wstecz  dalej>>