26  kwietnia 2007 r. 
______________________                                    
 
Kolejny powrot
 
 
Launda przywitala mnie wilgotnym upalem, gwarem ulicznym, kupa smieci i rozkrzyczanymi ludzmi.
Angola to smutny kraj i juz nie w kontekscie Europy. Angola to przykry kraj w kontekscie innych afrykanskich krajow, jak chocby wspominanej juz przeze mnie Namibii, czy teraz odwiedzonego przeze mnie Zimbabwe. I juz nie chodzi tylko o te smieci, o te nedzna jakosc zycia ludzi, ale o ludzi wlasnie. Czy kiedykolwiek Angolczycy znowu beda usmiechac sie do bialych? Czy w ogole beda sie usmiechac do siebie nawzajem?
Wojna dokonala spustoszenia w umyslach conajmniej dwoch pokolen Angolczykow. To widac, slychac i czuc, a zwlaszcza kiedy wraca sie z kraju pogodnych ludzi, takich jak w Zimbabwe.
Co widzialam, przezylam, czego doswiadczylam w Zimbabwe sprobuje choc troche opowiedziec wkrotce....
 
                                                              Oczy dziecka                     fot. Dorota ajo
<<wstecz   dalej>>