5 maja 2007 r.
   _________________
   Taki piekny dzien
 
        
                                                                                                                                                                                                                            Takie widoki  w oddali
 
 

Dzis o 7 rano z naszymi pzryjaciolmi z Bialorusi Slawa i Swietka pojechalismy do ich domku na plaze. Dzien zapowiadal sie pochmurnie i byle jak, choc jak zawsze wilgotny upal gwarantowany. Potem jednak zrobilo sie tak pieknie, ze Slawa powiedzial: "Tu gdzie jestesmy, jest jak w pó³raju".

                                      
                                                                              Czapla biala

Rzeczywiscie miejsce malownicze. Ptaszki spiewaja, na skarpie orly maja swoje gniazdo. Czajki poluja na ryby, czaple biale i siwe spaceruja wszedzie, kowaliki swiergola. Ogrome kraby wychodza na plaze, rybacy zarzucaja sieci, w oddali male Murzyniatka pluskaja sie w spokojnym jak jezioro Atlantyku, a wlasciwie w zatoce.

Po³raj na angolskiej ziemi, bo druga polowa to smieci. Mniej niz gdzie indziej, bo miejsce zaciszne, ale na tyle duzo i takich, ze na koniec w wodzie przecielam sobie noge pobita butelka. Krew lala sie ja z byka. Zrobilam sobie opatrunek z toaletowego papieru i foliowego worka.

Incydent z przebita noga nie zmienil faktu, ze mielismy piekny dzien. Nad Atlantykiem zawsze robimy sobie slowienski piknik i czujemy sie ze soba naprawde wspaniale. Swietka powiedziala dzis, ze szkoda, ze ja i dzieci wyjezdzamy niedlugo.

Tez nam troche szkoda.

                                                                                                                                             Mieszkancy pobliskiej wioski rybackiej

<--wstecz  dalej-->                                                                   Fotografie Dorota £aj³o/ 5maja 2007/ Angola/ Afryka