Moje podróże po Polsce.... przez Nią, przez  Afrykę...
 
fot. Dorota Łajło. Nad Zalewem Wiślanym. Frombork. Lipiec 2008'

Czas tak szybko płynie i na tyle szybko, żeby znowu przyszła pora na Starą Wieś. Daleko to ode mnie, ale cóż to jest w kontekście wielkości świata i odległości miedzy kontynentami, i cóż to jest w kontekście wakacyjnych odległości. Wprawdzie do Starej Wsi podróżuję ok. 12 godzi, a to niemal tyle co do Afryki, ale co tam.

Już połowa wakacji i połowa wakacyjnych podróży po kraju. Połowa niezapomnianych spotkań. Wkrótce galeria z kilku miejsc w Polsce.

A teraz przygotowania do wyjazdu na afrykańskie warsztaty IDM. Dla zainteresowanych kilka informacji tu -> http://www.jezuici.pl/idm/index.php?page=warsztaty-v-idm

Wakacje są piękne, życie jest piękne, wszystko po Afryce zdaje się być piękne. Afryka naprawdę upiększa mi polską rzeczywistość i dystansuje ją zarazem.

....a ja wciąż do niej powracam, do Afryki, myślami, wspomnieniami i tym wszystkim co robię przez Nią, dla Niej, dla innych...

Moje podróże po Polsce.... przez Nią, przez  Afrykę...  

< << powrót do głównej
 
<<< do dziennika Moj dom w Afryce
 
dalej->