Piekna kobieta i dziecko
 
 
 
           
            i afrykanski spokoj
_______________________________
 
                    
....::: Afryka. Kifangondo. Godzina 13.10. Slonce jest teraz bardzo wysoko. Mocno grzeje, tak ze wokol faluje powietrze. Ale dzieki temu jest ono mniej geste, mniej zawiesiste, niz o poranku po deszczowej nocy. Ide bita piaszczysta droga w kierunku szpitala s. Lukas. Juz nie ma sladu po tym, ze padalo. Teraz znow zaczal unosic sie kurz. Po prawej stronie rzeka Bengo. Brudny jej odcinek, lepki, cuchnacy od odprowadzanych sciekow. Nurt rzeki zbyt powolny, by woda mogla sie oczyscic, wymieszac. Ale dzieci sie w niej kapia. Po prawej stronie kilka kobiet zdejmuje ubrania, piora je, myja sie, ledwo ukryte za drzewami palmowymi. Wstydze sie ze niechcacy je podejrzalam.
 
 

   

Nieco daleje w ostatniej kaluzy kobieta nabiera stara puszka wode do jakiegos naczynia. Bedzie myla nogi.
 
Ide dalej. Nieosloniety od goraca odcinek bitej drogi. Spotykam spora grupe kobiet oczekujaca na niebieski mikrobus. Chca  zabrac sie do centrum Luandy. Na glowach maja chusteczki, pelne miski. Niektore  cale oslaniete plotnem.

 

Karmia niemowleta, przebieraja owoce i warzywa, ukladaja w miskach, zeby zawiezc je do Luandy i sprzedac. Ciezki i marny kawalek chleba. Ale trzeba zyc. Nie moge sie powstrzymac i kupuje kilka owocow  mango. Lubie mango i zal mi kobiet. Potwornie chce sie pic ale nie moge zjesc nieumytego owocu. Tu pic zachciewa sie natychmist, gwaltownie i bardzo mocno. W Luandzie wsrod afrykanow popularne sa male woreczki foliowe wypelnione woda. Sprzedaje sie je na ulicy. Czesto widac ludzi jak ida i sacza wode z worka, albo jak plucza sobie nia  rece, nogi. Woda jest niewiadomego pochodzenia, wiec biali jej nie kupuja.

 

Ide dalej. Na srodku drogi, na kamieniu siedzi kobieta z dzieckiem. Niesamowity widok. Dziecko spi, a ona siedzi skryta pod parasolem ogromnego drzewa. Siedzi i czeka. Nie wiem na co, bo miejsce nijakie. Srodek drogi miedzy kosciolem a szpitalem. Byc moze czeka, az zrobi sie choc nieco chlodniej, wtedy pojdzie dalej? Nie wiem. Podchodze blizej. Kobieta jest piekna Przypomina mi kogos bardzo bliskiego memu sercu. Ma tak samo piekne oczy i piekne, pelne usta. Madre, dobre a nader tajemnicze spojrzenie i spokoj... Ale jej spokoj jest inny, jeszcze spokojniejszy, cierpliwie czekajacy, afrykanski....

Piekna kobieta i dziecko..... Spokojna, cicha, cierpliwa Afryka....

 

 

<<<wstecz   dalej>>>