21 pazdziernika 2006 r.

______________________

Tu trawe sadzi sie, a nie sieje

 

               

                                              Robaczek do nas przyszedl

....::::: Od rana jezdzilismy w poszukiwaniu lampy solux, albo czegos co rozgrzaloby ucho Lucjana. Nabral wody, kiedy stawal na rekach w basenie. Afryka to nie miejse na to zeby chorowac, wiec probujemy starych, znanych i sprawdzonych sposobow, zeby unikac wizyt u doktora. Z pomoca przyszedl nam jakis warsztat samochodowy, w ktorym chlopaki dali nam mocna zarowke. Tu sa dobrzy ludzie i jak sie ich poprosi o cos to zostawiaja swoja  robote i ida ci szukac np. zarowki, chocby mialo to trwac cale wieki. I przyniesli zarowe wielka. Nie byla to co prawda ta co potrzeba , ale zawsze cos. A doktor z RPA bedzie dopiero w poniedzialek.

....::::: Nasz dom jest naprawde otwarty. Codziennie przebiega przez niego kilka malych dziewczynek. Male Angielki i Erpeanki. Przychodza pobawic sie z Puszkiem i za kazdym razem pytaja jak kot sie nazywa, a potem tak zabawnie powtarzaja "PYUYUSZSZEK". Jakos tak to brzmi zabawnie. Poza tym ciagle ktos przychodzi, ot tak na chwile. Ostatnio nawet musielismy zrezygnowac z wyjazdu na film Fidyka.  A po jednym z filmow traktujacym o wyborze kolejnej zony dla krola Swazilandu  wywiazala sie interesujaca dyskusja wsrod studentow Uniwersytetu. Dyskutowano glownie o kulcie jednostki, patriarchacie, aids, o uzywaniu lub nieuzywaniu prezerwatyw. Dyskusja byla naprawde ozywiona i potwierdzila, ze tradycjonalizm w Afryce ma nadal silne korzenie, a ped do cywilizacji zmierza w najmniej odpowiednim kierunku. No coz... Z powodu wielozenstwa i rozwiazlosci seksualnej, z powodu bagatelizowania problemu chorob przenoszonych droga plciowa w tym aids wiele krajow w Afryce rokuje na 80% zachorowalnosci na aids wlasnie. Dalo sie slyszec ze Swazilandu (malutkie panstewko w srodku Poludniowej Afryki) ze to wlasnie prezerwatywy sa przyczyna aids, dalo sie slyszec jeszcze duzo innych niesamowitych pogladw.

...:::: Wyslalismy Joao z Kacprem po wegiel do grila. O zgrozo. Przyjechali z workiem wegla wielkosci jakies metr osiemdziesiat i ok. metra szerokosci. Kacper mowi, ze byli gdzies w slamsach po ten wegiel. Kobieta sie ucieszyla, bo troche zarobila, ale za to co my zrobimy z taka iloscia wegla do grila? Teraz to chyba musimy zostac na kilka lat, zeby ten wegiel zuzyc. Albo dac ogloszenie na polskim domu w Mandarinias " mamy w huk wegla, kto chce?". Schowalismy go w pomieszczeniu obok domu. Tam sie pierze i suszy pranie, ale tam nie ma drzwi. Kacper mowi "Moze ktos ukradnie i wtedy problem bedzie z glowy". Tez rozwiazanie;-)

....:::: Tu trawe sie sadzi, a nie sieje. A trawa tu, jest to chyba jakas odmina naszego popularnego chwastu czyli pezu. Tak przynajmniej wyglada i tak samo szybko sie rozrasta. Dobre i to, bo tam gdzie trawa rosnie nie ma kurzu. Dzis pod moim oknem chlopaki sadzili trawe. Jeden robil dolki a reszta wtykala w nie kawalki trawy wyrwanej  z innych miejsc.

                 

                                                            Przy sadzeniu trawy

....::: Kiedys na nasz balkon przyszla taka jaszczurka, a na drzwi taki robaczek jak na gorze widac...

                             

                                            Jaszczurka do nas przyszla

 

<<<wstecz   dalej>>>