cd. 24 wrzesnia 2006 r.

________________________

Swiat nie jest taki zly... Swiat jest dobry. 

Dzis, w tej malej, skromnej wiosce byl dobry...

 

 

 

Wszystko odbylo sie tak szybko, zupelnie nie po afrykansku. Wyszlismy z Kosciola. Kobiety od razu skierowaly sie w strone grupy mlodych osob. A wiadac ich bylo z daleka. Jednakowe biale koszuki z napisami organizatorow i sponsorow akcji. Od razu rzucil sie w oczy znajomy i bliski sercu napis UNICEF.  Wolantariusze, mlodzi ludzie najprawdopodobniej ochotnicy ze szkol i uczelni. Usmiechnieci, pogodni, pelni dobrej woli. Kazdy z nich zaopatrzony w specjalne pudelka wypelnione jednorazowymi ampulkami ze srodkiem zabezpieczajacym przed tak straszna choraba, jaka jest POLIO czyli Heinego- Medina. Niezbedny okazal sie tez marker, ktorym to na paluszku, w prosty a skuteczny sposob zaznaczano, ze "u tego dziecka dokonano szczepienia". To byl rozczulajacy widok. Pokara matek i poddanie maluchow, ktore podchodzily jak owieczki, a buzki otwieraly tak szeroko, jak piskleta. Nie mogly wiedziec co sie dzieje, bo wszystko bylo zbyt szybko, zbyt nagle...  I nie wiem co mnie bardziej rozczulilo, czy ufnosc matek i poddanie maluchow, czy wielkodusznosc i dobro swiata...

Bo Swiat nie jest taki zly. Swiat tylko bywa zly, bo ludzie bywaja zli, niedoskonali. Swiat jest dobry, bo wielu na nim dobrych ludzi, tak po ludzku dobrych... Dobrych bez zadnej przyczyny... tak z serca i duszy.... 

<<wstecz  dalej >