cd.20 wrzesnia 2006r.

_______________________

Koniec afrykanskej zimy

i koncert zyczen

...::: Dziś w nocy na lundyjskie ulice spadł pierwszy deszcz i oczyścił ziemie.15 wrzesnia rozpoczela sie pora deszczowa, czyli  nadszedl koniec afrykanskiej zimy. Dzis akurat bylo najzimniej, ale to szczegol, skoro od teraz ma byc coraz cieplej (i tak jest w granicach 28 stopni, nawet jak nie swieci slonce).

Kiedy wstalam czulo sie jeszcze na twarzy i ramionach drobny  kapusniaczek. Zanim przyszla Tete zaczelam zbierac pranie, zeby nie zmoklo. Tylko, ze gosposie z sasiednich domow akurat zaczely wywieszac swiezo wyprane ubrania. Pomyslalam "Dziwne jakies" . Teraz wiem, ze one tez pomyslaly "Dziwna jakas", bo juz za kilkanascie minut bylo po deszczu. One to wiedzialy. Potem odbylo sie kilka banalnych sytuacji, czyli np. to ze ugotowalam zupe grochowa:-) oczywiscie w "miedzyczasie" pracowalam przy komputerze. Tete ma wiele szacunku dla mojego pisania, bo kiedy zaproponowalam, ze odejde od stolu, zeby spokojnie mogla umyc podlge, to ona zaprotestowala stanowczo. Myla wkolo mnie na kolanach (woli to niz mopa), a ja siedzialam jak larwa. Jakos glupio sie czulam.

...::: A potem przyszla Celeste moja angolanska przyjaciolka. Juz nie jest moja nauczycielka. Cala lekcja trwala wszystkiego, jakies 25 minut wczoraj i na tym koniec. Od tamtej pory probujemy sie dogadac. Na bok poszly podreczniki, cwiczenia. Mam w komputku slownik, wiec od czasu do czasu sobie nim pomagamy. Dzis poczestowalam ja kurczakiem przyprawianym przyprawa zlocista KAMIS, he, he (dalam jej 2 paczki przypraw z Polski). Potem pokazalam jej jak przyprawiam mieso na pieczen i jak robie ciasto na nalesniki:-)i kto by pomyslal, ze przyjdzie mi rozmawiac o jedzeniu, a tym bardziej demonstrowac moje umiejetnosci kulinarne (kto mnie zna wie, ze to niebardzo ja:-). Celeste jest naprawde bardzo mila i lubi Greczynke Kule i te biala Erpanke, ktora nie wychodzi z domu. Celeste powiedziala mi, ze kiedy tamta przyjechala do Angoli znala tylko jezyk afrikans, wiec nigdy nie spotykala sie z Angielkami z powodu bariery. Teraz zna angielski, ale tak juz zostalo. Siedzi w swoim wiezienu Mangarinias wraz z trojka swoich dzieci i 3 kotami, ktore zabrala  z naszego  kondonimium. Mysle, ze Celeste chcialaby chyba, zebym sprobowala sie z nia zaprzyjaznic. Czemu nie? Niech tylko wreszcie zamieszkam w domu przy basenie.

.....Celeste w Anglii byla trzy razy, w tym dwa razy studiowala, raz w Manchester, raz w Oxfordzie. Bardzo jej sie podobalo, ale jak spytalam czy chcialaby mieszakac w Europie. Odpowiedziala "No, never". Kiedy spytalam dlaczego, odpowiedziala "weather, friends, culture":-) wszystko jasne i zrozumiale.

Celeste ma 10 rodzenstwa. Wszystkie z drugiego zwiazku jej mamy (mama i tata nie zyja). Troje z rodzenstwa mieszka w Portugalii, dwoje w Luandzie, dwoje w Lubango i troje w Ondjiva. Celeste powiedziala, ze gdyby  nie lekarz jej mama mialaby pewnie z 17 dzieci. 

...::: Dzis mialam fajny dzien mojego internet connection. Zawsze jest milo, bo dostaje tyle maili (dziekuje, dziekuje wszystkim), ale dzis bylo szczegolnie. Spotkalam sie na GG z Krzysiem, po raz pierwszy od mojego przylotu do Luandy (pozdrowienia dla Krzysia Mamy, ktora czyta Afryke:-). Dostalam 2 obszerne listy- relacje z podrozy od przyjaciolki Joanny, jak czytalam pierwszy smialam sie tak glosno, ze moje chlopaki jakos dziwnie sie po sobie spojrzeli, przemily list od kolezanki z Niemiec, ktora poznalam w maju niemal w przelocie, a z ktora wciaz jestesmy na swoj sposob blisko, list od mojej sasiadki Beaty, a wiec najswiezsze wiadomosci z ulicy Klonowej(dziekuje!) i tak rozbawil mnie wpis Pytona ( studenta z Krakowa)do ksiegi gosci mojego przyjaciela cytat."Gościu Łyszko!jak jutro nie zdam (a raczej nie zdam) to moge spokojnie zwalić na Ciebie ;) bo zamiast psherabiać arcyciekawe texty w jenzyku lengłidż siedze i czytam Afryke Na Żywo... pozdrowienia dla Dorotki!" Pozdrawiam Pytona serdecznie. Jak juz tak dziekuje i pozdrawiam to dziekuje tez Renatce, moje kochanej kolezance z pracy, za relacje z zycia szkoly i za wszystko, wszystko i za slowa "Twoje dzieci tęsknią za tobą". Cieple pozdrowienia dla moich dzieciakow. Patrze czasem na zdjecia;-) Dziekuje moim przyjaciolom Agnieszce i Wojtkowi za wszystko, dziekuje 2 Elom, Danusi, Krisowi, mojemu braciszkowi Januszkowi, Iwonie, dwom innym Krzysiom, Mirkowi i jego rodzince, Gosi, Panu Waldemarowi, Markowi, wszystkim tym ktorzy czytaja Afryke, Panstwu K. min. za posrednictwo w kontakcie z Ania, naszej Ani kochanej dziekuje (Tez Cie kochamy bardzo, jestes nasza Ania kochana na zawsze!) mojemu tacie (dzwoni do mnie co kilka dni) dziekuje i pozdrawiam wszystkich ktorych nie wymienilam w tym momencie, bo o ktorych chwilowo nie pomyslalam, bo mam tu strasznie leb zakuty i nie ogarniam jeszcze wszystkiego tak jak powinnam. Wszystkim, wszystkim Wam kochani w tym momencie dedykuje sliczna piosenke, ktora mi tu plynie wlasnie z angolanskiego radia. DZIEKUJE, DZIEKUJE, DZIEKUJE..... POZDRAWIAM, PAMIETAM...

...::: Niepoznym wieczorem jadl z nami grochowa maly Mathew, dalam mu do kubeczka, bo zabraklo talerzy, smakowalo mu, a na koniec go pokarmilam, bo nie mogl wygrzebac wszystkiego. Moje chlopaki " Mamo, przeciez to kawal chlopa, a ty go karmisz?" a Mathew sie podobalo, a jak mu smakowalo. Kiedy bedzie gotowy nasz nowy dom, Mathew bedzie naszym sasiadem, albo z gory, albo z dolu.

No to sie teraz podpisze pod notatka. 

                                                                                                                                                             Dorota Łajło

                                                                                                                                           a swiatowo Dorota Lajlo

                                                                               

                                                                                                               Grochowka w Afryce

                                                                                       <<< WSTECZ  DALEJ>>>