6 wrzesnia 2006  
_________________
 

                   Szkola

 
...::: Rano przyszla Tete, jak zawsze. Ale nie jak zawsze przyniosla do prania rzeczy swojej calej rodziny. Wlozyla do pralki  w kilku turach.
Nie do konca to zaakceptowalam, bo wiem gdzie mieszka Tete.
Tete mieszka w slamsach, bo nie ma innych miejsc dla zwyklych angolanczykow.
Poza tym dowiedzialam sie ze jest to absolutnie zabronione, zeby Empregada czyli pomocnica, wnosila cokolwiek na teren campu.
Dostaje na tyle duzo pieniedzy, ze musi sama jakos rowiazac swoje egzystenjonalne problemy.
Tak na marginesie to dostaje tylko troche mniej niz dobrze wyksztalcony nauczyciel w Polsce.
Lubie Tete, bo jest naprawde solidna i sympatyczna, ale nie moge zapomniec o realiach.
 
...::: Od rana jak zwykle na moje powitanie Afryki, dostalam biegunke. Witaj Afryko:-)
Tete zobaczyla ze dokarmiam koty i powiedziala ze chcialaby kota bo ma myszy i szczury.
Tego stad jednak nie chciala, bo powiedziala ze jest za dziki i moze ja podrapac.
 
...::: Tyle o mojej naprawde przesympatycznej gosposi.
Ciesze sie ze moja rodzina, liczna , zapewnia byt innej rodzinie.
 
...::: Nie wie czy sie nie rozpije, bo kazdy wieczor trzeba zapic. Pijemy gin z tonikiem, czasem whisky.
Spie niezle, zwlaszcza ze nad ranem nad glowa  przelatuje mi calkiem potezny samolot, a potem nastepny i nastepny.
...::: Wciaz nie mamy zaginionego bagazu, czyli pianina i elektrycznej gitary . Zaplacilismy za to nadbagaz.
 
...::: Pol dnia spedzialam  w kafejce internetowej, zeby wrzucic cokolwiek na serwer.
Niezla atrakcja, bo kafeja w slamsowej uliczce, ponadto w trakcie transferu zabrali prad albo przerywalo lacze. W rezultacie dokupowalismy minuty co chwile i siedzielismy tam cale wieki.
 
...::: Dzis kupila sobie nowy nr tel. kom.00244 925111771
Jesli ktos chcialby stracic troche pieniadzy, to prosze zadzwonic do mnie ;-)
smesy niestety nie chodza
 
...::: Poznalam juz Anglikow i Angielki, hmmmmm
Poznalam tez dzis pewna Greczynke. LUBIE JA. Piecze pyszne ciasto, jest fajna.
 
...::: Poznalam Ambasadora i Misjonarza i polska lekarke. Lubie Polakow.
Dziekuje za Polakow w Afryce.
 
...::: Wieczorem sluchamy MYSLVITZ, wszystkie plyty chyba.
Chyba sie wzruszam.  Ciekawe kiedy bede w stanie napisac jakis wiersz.
Wciaz czuje sie jak w filmie.
 
...::: Poszlam dzis po raz enty zobaczyc jak rosnie nasz nowy dom.
Patrze przez okno sypialni . Widze. szkola, colegium, dzieciaki, wieksze i  mniejsze
Mysl.
Moi synowie.
Kilka godzin pozniej siedzimy w gabinecie dyrektora
Przesympatyczny czlowiek, a nauczyciel przyrody jeszcze bardziej.
Po uslyszeniu naszej historii stwierdza, ze to niezle wyzwanie. integracja, itd.
W rezultacie dogadujemy sie, ze moi dwaj mlodsi synowie jak tylko wprowadzimy sie do nowego domu beda chodzic do tej szkoly. Filip rozpoczyna studia na UM w Poznaniu od pazdziernika. a poki co wraz z nami cieszy sie Afryka.
Kacper i Lucjan na poczatek na lekcje angielskiego (niezle sobie radza w tym jezyku) na lekcje portugalskiego i wychowania fizycznego. A jak im sie spodoba w szkole to na inne przedmioty.
Tak sie ciesze, bo szkole widze z okna, jakies 20 m, a poza tym jest niezla jak na luandyjskie warunki.
Usmiechaja sie do nas czarne buzie angolanskiej mlodziezy.
Kacper i Lucjan w lekkim stresie, bo ani me a ni be po portugalsku.
Wiem ze dadza rade.
 
 ...::: Luanda to smietnik, ale w koncu sie tu zyje. Wiele z tego mozna zaakceptowac, duzo polubic.
Trzeba zyc.
Jak bardzo chce zeby dzieci pokochaly angolanska szkole.
 
 ...::: MYSLVITZ wciaz.... w afrykanskich klimatach rozbrajaja nas.
Polska.
Juz wiem co czuli wielcy i mniejsi emigranci.
...::: Do Afryki zabralam polska flage i krzyz, ktory kupilam na pielgrzymce na Jasna Gore.
Pierwsze co zrobie w moim afrykanskim prawdziwym domu, to powiesze je, flage za oknem, krzyz w domu.
Wlasnie uslyszalam, ze jestem patriotka:-)
Jestem!
 
    
  
 
<<< wstecz   dalej >>