kaktusowe drzewa

                          

 

 

                               

                             las palmowy

8 wrzesnia 2006
________________________
 
Zalatwilam Tete kota
 
...:::Rano kiedy karmie koty  pozdrawiamy sie z gosposiami z innych domkow.
Jedna z nich zawolala mnie i pokazala mi malenkiego kociaczka.
Malutki chudy, mniejszy od mojej dloni. Chcialam pokazac go Tete, zeby jak podrosnie wziela go sobie.
Ale Tete wziela go natychmiast. Kacper powiedzial, martwi sie, ze kociak sie zmarnuje, ze pewnie zjedza go szczury w slamsach, jest taki malutki, ale i Tete i tamta gosposia stwierdzily ze jest w sam raz, a Tete wie ze przynajmniej jej nie podrapie.
 
...::: Pojechalismy daleko na poludnie od Luandy. Piekny krajobraz, inny niz znam z Namibii czy Zimbabwe. Calkiem inna Afryka, nie sawanna i nie busz., a moze busz, ale zimowy, troche inny. Slicznie tam bylo. Widzielismy  delte rzeki Kwanza, tez piekny widok. Nie widzielismy natomiast zadnego afrykanskiego zwierzaka, poza pieknymi ptakami. Wojna je wytrzebila. Widzieliśmy za to zardzewialy czolg przy drodze.
 
...::: Wracajac zatrzymalismy sie przy wiosce rybackiej zeby zjesc lunch.Cudny Atlantyk, palmy, domki i co? I smieci.
Spytalismy kierowce dlaczego ludzie tu tak smieca (wczesniej nie chcialam go krepowac)a on, ze to nikomu nie przeszkadza. Im nie przeszkadza, ale tu naprawde mozna sie zabic o gory smieci i strasznie to wyglada i muchy po tym laza i dzieciaki biegaja po tym wszystkim na bosaka.
W koncu to ich Afryka, fakt, ale nasza wspolna Ziemia.
Mialam dla nas foliowke na puszki i papierki i kierowca tez wrzucal, bo mu pokazalam, ale sie usmiechal za kazdym razem. Powiedzialam, ze w Europie tak robimy, to jeszcze bardziej sie usmiechnal.
 
...::: Przy wiosce przypaletala sie do nas suka. Dalam jej kanapke i jajko (jajko tez ma smak lizolu, albo chloru). Suka krok w krok za nami i merdala ogonem. Byla smietnikowa, wiec nie moglam jej poglaskac, ale w koncu wymieklam i za pomoca patyka poczurchalam ja po siersci. Kacper się przyłączył. Alez byla zachwycona.
 
 
Na plazy glaszczemy psine patykami, jak swiry.
Psina wyglada na przestraszona, ale naprawde byla zachwycona
 
...::: Zajechalismy na targowisko zjawisko. Wymyslilam ze kupimy tam wisiorki dla dwoch konsultantow na urodziny (jutro wieczorem idziemy, ma byc okolo 100 osob, dom tuz przy plazy).Wisiorki kupilismy i kupilam sobie sliczny batik. Jutro owine sie nim na impreze. Kupilam tez spodnice, tez malowana, batikowa z koralikami. W spodniczce pojade na zakupy.
 
...::: Cieplo, ale nie ma slonca. Nawet bardzo cieplo. Takie fajne nieupalne lato. Ale tesknie za afrykanskim sloncem. Kierowca powiedzial, ze niebawem bede miala go dosc.
 
...::: W Angoli czerwona ziemia, jest jeszcze bardziej czerwona niz gdziekowiek wczesniej widzialam. Uwielbiam ten kolor afrykanskiej ziemi. Kurz ma ten sam kolor.
 

                              zimowy baobab

            droga 

 <<<WSTECZ     DALEJ>>