7 wrzesnia 2006r.

____________________

Poznaje Angole

 

...::: Musielismy powiedziec Tete, ze nie moze prac u nas ubran calej swojej rodziny.
Dzis przytaszczyla jeszcze wieksze torby prania. Smutno sie zrobilo, ale co zrobic.
 
Nasz kierowca, zawsze schludnie wyglada i jest bardo grzeczny. Rano przyszedl wczesniej, umyl i posprzatal samochod.
Posprzatal, czyli wysypal wszystkie smieci z samochodu na chodnik przed naszym domem. Po czym usiadl zadowolony i czekal na nas.
Przed wyjsciem z domu poprosilam Tete, zeby uprzatnela chodnik.
Rzeczywiscie uprzatnela, ale z chodnika na trawnik.
Teraz pewnie ogrodnik campu to pozbiera.
 
...::: Jeszcze nigdy tak skupulatnie nie robilam zakupow. Kupuje sie tylko to co niezbedne, a potem wszystko do cna sie wykorzystuje. Nic nie moze sie zmarnowac, a najmniejszy okruszek zjadaja koty. One jedza suche bulki nawet.
Kiedy pomysle o moich kotach w domu...
PrawiePuma je tylko whiskas, kiti ket nie rusza.
 
...::: Kiedy otwieram jakis angolanski produkt spozywczy skrzetnie go ogladam. Wiele z nich ma jakis dziwny zapach. Np. maka pachniala jak maczka rybna, moze to jednak rybna byla? A suszone banany oddalismy Tete, mowila ze pyszne, ja nie moglam przelknac, mialy zapach lizolu. Niektorzy z rodziny zjedli, potem odbijalo im sie lizolem przez pol wieczoru.
 
...::: Eksperymentuje i kupuje wszystko w malych ilosciach na poczatek, zeby nie ryzykowac. Wiele produktow odpada na przyszlosc inne sa calkiem niezle.
Odwazylam sie tez kupic ananasy na ulicy, Pan Ambasador czyni tak od lat, ale kupuje tylko te owoce, ktore maja gruba skore.
 
 Dzis pojechalismy zobaczyc nadmorski bulwar z kawiarniami i restauracjami. Mogloby byc pieknie, ale....
smieci
 
...::: Jutro jedziemy na daleka wyprawe nad ocean uslyszlam " Zobaczysz ,tam jest ladnie" Odpowiedzialam "Nie wierze".
 
...::: Przy biurze Britsh Airways (szukamy pianina i gitary wciaz) byl maly sklepik, taki jak w Europie, elegancki, gustowny, czysty i pachnialo w srodku kadzidelkiem.
Pojade tam kiedys jeszcze, zeby sobie popatrzec.
 
 
Podgladalam, jak ten brzdac uczyl sie chodzic:-)
 
 
 
 
 <<<WSTECZ    DALEJ>>