10 pazdziernika 2006 r.

____________________________

...::: Poznym popoludniem pojechalismy na lundyjaska plaze. To smietnikowa plaza, ale pamietalam, ze wlasnie tu, ponad miesiac temu zebralam najpiekniejsze muszelki. W oceanie dzis wiecej wody (przyplyw), wiec zeby przejsc trzeba bylo przeskoczyc kilka murkow oddzielejacych fragmenty plazy. Zebralam worek przeslicznych muszli. Zabiore czesc do Polski i podaruje przyjaciolom w prezencie. Mysle, ze muszle ze smietnikowej plazy  sa bezcenne:-) Aczkolwiek nie roznia sie wiele od muszli, ktore zebralam w Namibii czy Portugalii. Szlismy wzdloz pieknej plazy, pieknej, ale ukraszonej puszkami, starymi laczkami i wszystkim co jest w stanie wyprodukowac czlowiek i czego juz nie potrzebuje. Zachod slonca nad Luanda zawsze wyglada inaczej od wszystkich dotad widzianych przeze mnie  zachodow slonca. Ale jest tak samo piekny jak w niemal kazdym zakatku swiata. Przylaczyla sie do nas miejscowa dziewczyna. Wrzucala mi do woreczka zebrane przez siebie muszelki, szla z nami caly czas, usmiechala sie i zbierala z nami muszelki.

 

Doszlismy do miejsca, w  ktorym plaza jest domem dla grupy ubogich ludzi. W takich miejscach zawsze jest troche niebezpiecznie. Dlaczego? Dwa pokolenia dzieci w Angoli nie doświadczyły normalnego dzieciństwa z powodu ciągnącej się całe dziesięciolecia wojny domowej... Te dzieci teraz dorosly... To chyba wiele wyjasnia... Traumatyczne skutki obcowania z przemocą, rozregulowanie mechanizmów kontroli społecznej, bieda, bezrobocie rodzą agresjie i przestępczość. Do rozbojów dochodzi najczesciej w peryferyjnych dzielnicach dużych miast, także w niektorych strefach centrum Luandy oraz na szlakach komunikacyjnych. Staramy sie byc uwazni. Tzn. ja ponoc nie. Dzis uslyszalam "Jestes nieostrozna". Zawsze wydaje mi sie, ze mam jakas intuicje, wyczucie, troche reporterskiego taktu, ale moze sie myle. Rzeczywiscie juz pare razy zetknelam sie ze stanowcza nieprzychylnoscia do mojego aparatu. To nauczylo mne jeszcze wiekszej ostroznosci i zmusilo do zastosownia pewnej taktyki. Daleko mi mam nadzieje do paparazzi, bo najczesciej fotografuje to co mozna i tych co chca:-) i chodze tam gdzie ludzie usmiechnieci, pogodni...

fot. Dorota Łajło.10 pazdziernika 2006 r. Landa. Angola. Afryka.

<<< wstecz   dalej>>>