Gabriel z rodzina w swoim domu

Na koniec zrobiliśmy to samo co z Setinhową mamą, czyli daliśmy trochę grosza żonie Gabriela, żeby kupiła dzieciom co potrzeba. Gabriel ma naprawdę niezły dom, mimo że położony w slumsach. W tym domu jest parę porządnych rzeczy. Ma stałą pracę, a żona także pracuje, więc nie jest źle. Zapytałam kto zajmuje się dziećmi, kiedy oni wychodzą do pracy. Odpowiedział, że starsi bracia pilnują młodsze rodzeństwo. Na zmianę. Jedno idzie do szkoły, drugie pilnuje.

Kiedy wracaliśmy do samochodu obstąpiła nas cała gromada dzieci. Były zachwycone nasza wizytą i moim aparatem. Gabriel musiał je przepędzać bo inaczej za nic nie dalibyśmy rady wycofać samochodu.

Jedziemy przez uliczki prowadzące do domów

<---wstecz   dalej--->